• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Neuro (Piotr Haraszczak)
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI
Fragment okładki gry Kreta 1941

3 mity na temat gier wojennych

1 lutego 2015/7 komentarzy/w Felietony/Autor Piotr Haraszczak

Wokół historycznych gier wojennych narasło troche mitów i legend. Chciałbym wam dziś przybliżyć kilka z nich i sobie o nich podywagować.

Mit 1 – Wysoki próg wejścia

Kiedy po raz pierwszy zagrałem w grę strategiczną miałem 12 lat. Sam uzbierałem potrzebną gotówkę, sam te grę kupiłem w składnicy harcerskiej, samodzielnie przygotowałem do rozgrywki – należało wyciąć żetony, nastepnie przeczytałem zasady, rozegrałem kilka potyczek w pojedynkę aby upewnić się, że wszystkie reguły dobrze zrozumiałem. Potem namówiłem ojca na partyjkę, wyjaśniłem mu zasady. Mit obalony?

Nie do końca. Miałem trochę szczęścia. Wydawnictwo Dragon w zasadzie wprowadzało nowy produkt na rynek i zadbało o to, aby gry sygnowane ich logo miały różny stopień trudności. Kreta 1941 należała z pewnością do najłatwiejszych gier. Zasady mieściły się na jakichś 10 stronach.

Sądzę, że wysoki próg wejścia jest mitem, ale mitem które niestety się zmaterializował. Przyczyna jest prosta – Kreta 1941 jest w zasadzie od lat niedostępna i trzeba jasno sobie powiedzieć, że nie pojawił się jej następca. TiS czy inni polscy wydawcy celują w graczy, którzy bakcyla złapali lata temu i dziś brakuje historycznej gry strategicznej, którą bez problemu dwunastoletak może pokazać koledze lub ojcu. W świetle powyższego dzisiejsze gry z gatunku hex”n’counter dostepne po polsku mają wysoki próg wejścia.

Mit 2 – Skomplikowane reguły

Nie będę kruszył kopii – zasady wymagają pewnego zaangażowania. Jednakże trzeba mieć świadomość, że historyczne gry strategiczne to pewien format gier – oczywiście wewnętrznie zróżnicowany, ale wiele z tych gier zbudowanych jest z tych samych lub bardzo podbnych klocków. W konsekwencji, kiedy zagra się w jedną z nich, to tak jakby znało się połowę innych. Kontakt z kolejnym tytułem sprawia, że większość tajemnic gatunku staje się już jasna. Bo tak naprawdę te gry w swojej podstawowej budowie róznią się tylko szczegółami.

Mit 3 – Zasad jest bardzo dużo

Może nie tyle zasad ile przepisów. Jednakże podane są one w bardzo czytelnej i prostej formie paragrafów i podparagrafów. Z tego względu można poruszać się po nich płynnie i w łatwy sposób budować odnośniki. Innymi słowy, zawsze wiesz gdzie w instrukcji jesteś, gdzie szukać ew. odpowiedzi, bo wszystko co się da podzielone jest na podpunkty. Jeśli ktoś grał np. w Arkham Horror to doskonale wie, jakim piekłem może być szukanie zasady w bitym tekście.

Co więcej, rozgrywając scenariusze, które każda z gier hex’n’counter oferuje, zazwyczaj nie musimy korzystać ze wszystkich zasad. Np. w danym scenariuszu nie występuje jakiś rodzaj wojsk, pogoda jest określona i się nie zmieni. Dzięki temu nie koniecznie trzeba wszystko wiedzieć, a poznawanie gry można podzielić sobie na etapy.

Oczywiście zasad jest sporo, ale nie koniecznie trzeba je tak demonizować – znam nowoczesne gry planszowe, w których instrukcje spore kobyły, sądzę więc, że każdy kto potrafi zagrać w Arkham Horror, Strongholda, Starcrafta, Thunder Stone’a czy choćby Grę o Tron poradziłby sobie bez problemu, a w wielu miejscach poczuł po prostu ulgę.

Udostępnij
Przypnij
Udostępnij
Tweetuj
https://neuro.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/46/2015/02/kreta.jpg 442 531 Piotr Haraszczak https://neuro.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/46/2013/12/znadplanszy-neuro.png Piotr Haraszczak2015-02-01 17:02:492015-02-01 17:02:493 mity na temat gier wojennych
http://twitter.com/enerdehttp://plus.google.com/104530943781148850791/postshttp://neuro.znadplanszy.pl/kontakt/

Piotr Haraszczak
Dwadzieścia lat temu desantowałem Niemców na Krecie. A potem szaleństwo postępowało wraz z Grą o Tron, Puerto Rico oraz Neuroshimą Hex. Od 2008 piszę recenzje gier i felietony dla pisma Świat Gier Planszowych.

Neuro (Piotr Haraszczak)

NAJNOWSZE WPISY

  • Gdy żona bije9 lutego 2019 - 19:03
  • Arboretum – las zakwitnie na wiosnę31 stycznia 2019 - 22:37
  • Turnieje – moje nowe nadzieje17 kwietnia 2018 - 21:33
  • Cthulhu Światy, czyli spokojnie mój Shoggoth nie gryzie26 listopada 2015 - 10:02
  • Pędzące żólwie -
    Po żółwiach do celu6 listopada 2015 - 13:12
  • Czego nauczył mnie Marek Mydel?2 lutego 2015 - 21:53
  • Fragment okładki gry Kreta 1941
    3 mity na temat gier wojennych1 lutego 2015 - 17:02
  • Wiatry zmian nie przestają dąć27 stycznia 2015 - 23:11
  • Rewolucja w świecie gier planszowych17 grudnia 2014 - 17:31
  • Komunikacja z klientem w przykładach: Galakta, Q-workshop i 2 Pionki13 kwietnia 2014 - 02:10

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Rzut okiem

Pages

  • Kontakt
  • Linki
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • luty 2019 (1)
  • styczeń 2019 (1)
  • kwiecień 2018 (1)
  • listopad 2015 (2)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (1)
  • grudzień 2014 (1)
  • kwiecień 2014 (2)
  • marzec 2014 (4)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (1)
  • grudzień 2013 (2)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Neuro (Piotr Haraszczak) | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Wiatry zmian nie przestają dąć Link to: Wiatry zmian nie przestają dąć Wiatry zmian nie przestają dąć Link to: Czego nauczył mnie Marek Mydel? Link to: Czego nauczył mnie Marek Mydel? Czego nauczył mnie Marek Mydel?
Scroll to top Scroll to top Scroll to top