Co roku, tuż przed świętami przypominam sobie o klątwie, którą rzucił na mnie Trzewik wraz z Multidejem podczas targów w Essen w roku 2010. Okazja ku temu jest dosyć błaha. Po prostu, podczas przedświątecznych porządków otwieram w końcu tę szafę, w której leżą moje gry porzucone. Czytaj dalej
https://neuro.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/46/2013/12/klatwa.jpg334500Piotr Haraszczakhttps://neuro.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/46/2013/12/znadplanszy-neuro.pngPiotr Haraszczak2013-12-26 14:56:502013-12-26 14:58:48Klątwa Wydawnictwa Portal
Żyję w Bermudzkim Trójkącie gier. Każdy z jego wierzchołków jest źródłem silnego pola, które z różnym natężeniem krzyczy: Wybierz mnie! Zagraj! Płyń do mnie! Mam coś fajnego! Jednym słowem – przyciąga. I kiedy już przybiję do brzegu znikam na dłuższy czas oddając się uciechom, które kawałek stałego lądu dla mnie ma. Aż do granic zapomnienia. Aż magnetyczna siła przestanie na mnie oddziaływać. I wówczas podnoszę kotwicę i nasłuchuję, który z dwóch pozostałych wierzchołków krzyczy donośniej. Podnoszę żagle, łapię wiatr i gnam tam czym prędzej. Bermudy to gry komputerowe, Floryda to gry fabularne, a Puerto Rico gry planszowe. Czytaj dalej
https://neuro.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/46/2013/12/skyline-of-old-san-juan-puerto-rico.jpg416630Piotr Haraszczakhttps://neuro.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/46/2013/12/znadplanszy-neuro.pngPiotr Haraszczak2013-12-12 11:05:562013-12-12 11:07:36Zrzucam kotwicę u brzegów Puerto Rico