Czy gry są zbyt drogie? Czy jest ich tak dużo?

Bardzo przyjemnie dziś spędziłem poranek. Po pierwsze, kawę dostałem do łóżka. No prawie. Po drugie, korzystając z tej dogodnej sytuacji oparłem się o ścianę, wymościłem, podparłem plecy poduszkami i z laptopem na kolanach zajrzałem na platformę znadplanszy.pl. No i kliknąłem bez wielkich w ten ostatni (czyli drugi filmik). Choć z drugiej strony można zapytać, czy trzy męskie buzie patrzące się na mnie kiedy popijam kawę z rana pół leżąc a pól siedząc w moim własnym łóżku, nie ukrywajmy nie całkiem ubrany to taki zdrowy początek dnia? Powiedzmy, że tak i nie drążmy tematu.
Czytaj więcej

Trafiło się ślepej kurze hasbro

Czy planszówkowiec może doświadczyć czegoś gorszego, niż impreza pod znakiem Hasbro? Może. To Sylwester spędzony pod znakiem Hasbro.

Czytaj więcej

Zrzucam kotwicę u brzegów Puerto Rico

Żyję w Bermudzkim Trójkącie gier. Każdy z jego wierzchołków jest źródłem silnego pola, które z różnym natężeniem krzyczy: Wybierz mnie! Zagraj! Płyń do mnie! Mam coś fajnego! Jednym słowem – przyciąga. I kiedy już przybiję do brzegu znikam na dłuższy czas oddając się uciechom, które kawałek stałego lądu dla mnie ma. Aż do granic zapomnienia. Aż magnetyczna siła przestanie na mnie oddziaływać. I wówczas podnoszę kotwicę i nasłuchuję, który z dwóch pozostałych wierzchołków krzyczy donośniej. Podnoszę żagle, łapię wiatr i gnam tam czym prędzej. Bermudy to gry komputerowe, Floryda to gry fabularne, a Puerto Rico gry planszowe. Czytaj więcej